Bieszczadzkie klimaty – Cisna

W samym sercu Bieszczad w dolinie rzeki Solinki leży piękna wioska Cisna. Dojechać do niej można z trzech kierunków: od Ustrzyk Górnych, przez Brzegi Górne i Wetlinę, z Leska przez Hoczew, Jabłonki i Baligród oraz od Komańczy przez Osławicę, Wolę Michową i Żubracze. Obecnie Cisna jest niezwykle często odwiedzaną miejscowością. Co roku przyjeżdżają tutaj setki turystów, zwłaszcza w sezonie letnim. Szeroka rozbudowana baza noclegowa (lista: meteor) pozwala na znalezienie miejsca zgodnego z oczekiwaniami. Do dyspozycji przyjeżdżających są hotele, kwatery prywatne, w pełni wyposażone domki letniskowe schroniska PTTK, gospodarstwa agroturystyczne, kempingi i pola namiotowe. Zadbano o to aby dla nikogo nie zabrakło tutaj miejsca.

Cisna jest ulubionym miejscem wypadowym dla miłośników pieszych wędrówek po górskich szlakach, stąd bowiem najlepiej rozpocząć swoje wyprawy w kierunku Połonin, Wetliny i Ustrzyk Górnych a także w inne zakątki zielonych Bieszczad. Wioska ta jest miejscem szczególnym nie tylko ze względu na piękne widoki i klimat, ale także posiada inne walory. Punktem obowiązkowym każdej wycieczki odwiedzającej te rejony jest przejażdżka kolejką wąskotorową na trasie Majdan – Przysłup. Jest to naprawdę niezapomniane przeżycie. Malutkie wagoniki wiozą nas lasem poprzez miejsca wyglądające jak z bajki. Ma się wrażenie, że jeszcze nikt tam nigdy nie chodził.

Cisna jak i całe Bieszczady (info: wikipedia) szczególnie piękne są w październiku. Kiedy to lasy przybierają różne odcienie brązu i czerwieni. Właśnie wtedy warto się wybrać i w spokoju pozachwycać się tym co oferuje nam natura. Zaplecze gastronomiczne zadowoli każdego nawet najbardziej wybrednego turystę. W licznych restauracjach i barach można popróbować nowości kulinarnych, ale również zjeść tradycyjne, regionalne dania. Popularnym wśród turystów stał się bar „Siekierezada”. Ma on przypominać czasy kiedy drwale pracujący przy wyrębie drzew zbierali się po wypłacie w nielicznych barach i przepijali swoje ciężko zarobione pieniądze. To właśnie opisał w swojej powieści Edward Stachura i stąd też nazwa baru pochodząca od tytułu książki. Ściany baru ozdobione są siekierami i dziełami okolicznych artystów. Panuje tam niesamowity klimat, zwłaszcza po sezonie kiedy nie ma już tłumu gości chcących zrobić sobie zdjęcie we wnętrzu knajpki. Można tam tez spotkać ludzi, którzy porzucili wszystko i przyjechali żeby zamieszkać w Bieszczadach.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>